Jak wiecie w piątek byłam umówiona na rozmowę w sprawie pracy , no przyznam że byłam bardzo zestresowana ale starałam się to ukryć i chyba poszło mi dobrze bo ? DOSTAŁAM TĄ PRACE !
Baaaardzo się ciesze z tego powodu , gdyż szukałam właśnie czegoś w swoim zawodzie i w końcu udało się , a w dodatku sami młodzi ludzie , nawet z mojej szkoły znalazło się kilku , świetnie jest :)
W sobotę minął rok odkąd jestem z moim chłopakiem którego bardzo Kocham :) Oczywiście widzieliśmy się ale nie na długo gdyż nauka nauka nauka , aczkolwiek cieszę się że znalazł dla mnie chwilę :)
Kiedy byłam w Krakowie spotkałam się również z przyjaciółkami z którymi dzieli mnie dość spora odległość :(. Aczkolwiek mimo upływu czasu nadal potrafimy rozmawiać jak dawniej , śmiać się do łez , poważnie porozmawiać. Mój chłopak był zły kiedy dowiedziała się że późno wróciłam ze spotkania i że na dodatek nie wracam do domu tylko nocuje u ciotki w Krakowie , ale spotkania z dziewczynami po tak długim czasie rozłąki nie da się nadrobić w dwie godzinki :P.
W każdym bądź razie chwile mieliśmy spięcie lekkie , ale już wszystko jest w porządku ;)
W sobotę jeżeli dostane wolne to wybierzemy się do Apogeum a w niedziele na koncert :*.
Jak mnie denerwuje coś takiego jak jakaś osoba mnie nie zna a komentuje wszystko co ja robię , jak wyglądam , jak się zachowuję w dodatku jeżeli osoba widziała mnie raz w życiu na oczy :)
Pomijam już fakt że to dzięki tej osobie rozpadła się moja przyjaźń z pewnym osobnikiem , gdyż pani D była bardzo zazdrosna o swojego chłopaka i zabroniła mu spotykać się ze mną , a że S bardzo ją kocha nie sprzeciwi się. Ja słyszałam o niej parę rzeczy i naprawdę współczuje S i ich dzieciom :)
Dziś czuję się fatalnie , głowa mi pęka i nos ( kochana alergia ). Czekam na telefon od szefa , bo ma mi dzisiaj przekazać grafik na ten tydzień , ale coś mu się chyba nie spieszy z telefonem xd.
Póki co zmykam leżeć bo okropnie się czuję a nie mogę pozwolić sobie na chorobę w tym momencie gdyż dopiero zaczęłam pracować :D.
Trzymajcie się . L :*.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz