Dzisiaj mam naprawdę super dzień , mimo że czuję się strasznie źle
( ból głowy , gardła , podejrzewam że również gorączka )
mimo to nie ma opcji żeby mi coś jeszcze dziś zepsuło humor :)
Jestem w trakcie szukania pracy , co do tej pory nie przyniosło żadnych efektów , gdyż byłam na kilku rozmowach i ciągle słyszałam " oddzwonimy do pani " , " odezwiemy się " itp.
Być może jest to spowodowane moim wcześniejszym urazem do pracodawców ?
JUŻ TŁUMACZĘ skąd ten uraz.
Zatrudnili mnie jako telefoniczny konsultanta klienta indywidualnego czyt. przedłużanie umów osobą korzystającym z usług telekomunikacji polskiej , pomyślałam sobie że nie jest to szczyt moich marzeń zawodowych , ale od czegoś w końcu trzeba zacząć.
No i przyszedł koniec miesiąca , dostałam rachunek do podpisania i to jaka kwota widniała na rachunku aż mnie przeraziło. Siedziałam po 5 godzin przy komputerze , dzwoniłam do klientów dzień w dzień
+ dwie soboty w miesiącu i mniej więcej powinnam wyjść coś około 880zł
a zapłacili mi 350 zł. Oczywiście byłam wyjaśniać , ale oni mają swoje standardowe odpowiedzi na takie sytuacje - widocznie często im się to zdarza.
Rozmawiałam później z kilkoma osobami na ten temat i okazało się że nie jestem jedyną osobą którą tak wykorzystali.
No cóż , człowiek uczy się na błędach :)
Do rzeczy dzisiaj zadzwonił pan z restauracji i powiedział że w piątek mam przyjść na rozmowę kwalifikacyjną ( nienawidzę tego ) , bo akurat odszedł im pracownik a ja składałam tam swoje CV
mam nadzieję że tym razem uda mi się znaleźć pracę w swoim zawodzie :)
TRZYMAJCIE KCIUKI
Dziś dowiedziałam się również że jutro przyjedzie do mnie Michał , z czego bardzo się cieszę bo strasznie za nim tęsknie ! Teraz widujemy się rzadko , gdyż uczy się do poprawi egzaminu a jako że jest na studiach
nie chcę żeby to zawalił , dlatego też nie widujemy się tak często jak wcześniej.
Mimo to obiecał mi że za tydzień ( po zdanym egzaminie ) zabierze mnie na dyskotekę do Apogeum!
bardzo się cieszę bo w końcu zobaczymy się wszyscy razem z ekipą :)
Na zakończenie dnia poszłam sobie do biedronki po czekoladę białą z ryżem preparowanym i kokosem
szczerze mówiąc tą jem po raz pierwszy , jadłam białą z kakaowymi kuleczkami
I powiem Wam że ta ze zdjęć jest jak dla mnie stanowczo za słodką
wolę opcję z kuleczkami kakaowymi - zdecydowanie.
a tu macie zdjęcia jak ona wygląda.
Trochę się rozpisałam , no cóż , mam nadzieję że jest ktoś komu będzie chciało się to czytać :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz